Chciał przyspieszyć wiosnę… 26-letni motocyklista odpowie za brak uprawnień
Zima trochę odpuściła, na niebie pojawiło się długo wyczekiwane słońce, jednak warunki drogowe, szczególnie w godzinach porannych, nadal potrafią utrudnić poruszanie się po drogach. Zima nie była straszna dla motocyklisty, który zwrócił uwagę policjantów na jednej z ulic Słupska. Rzadko spotykany w ostatnim czasie uczestnik ruchu drogowego, został zatrzymany do kontroli przez funkcjonariuszy słupskiej drogówki. Interwencja zakończyła się zabezpieczeniem Yamahy na policyjnym parkingu oraz sporządzeniem wniosku o ukaranie do sądu - 26-latek nie posiadał uprawnień do kierowania.
Dzisiaj rano uwagę policjantów słupskiej drogówki zwrócił widok motocykla, który o tej porze roku jest bardzo egzotyczny. Kierowca podczas przejeżdżania przez rondo poruszał się bardzo niepewnie, a dodatkowo pomimo niskiej temperatury, ubrany był w dres i cienką kurtkę. Funkcjonariusze postanowili sprawdzić, czy wszystko jest w porządku. Podczas kontroli szybko wyszło na jaw, że 26-latek, mieszkaniec powiatu bytowskiego, zapomniał o dość istotnym drobiazgu. Mężczyzna nie posiadał uprawnień do kierowania zarówno motocyklem, jak i pojazdami innej kategorii. Funkcjonariusze sporządzili dokumentację w związku z kierowaniem pojazdem pomimo braku uprawnień, a Yamaha zakończyła poranną przejażdżkę na policyjnym parkingu.
Wiosnę można przyspieszać spacerem, kawą na słońcu albo myciem okien. Motocyklem też można. Ale najpierw warto upewnić się, że ma się do tego odpowiednie uprawnienia.
Kto na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu prowadzi pojazd mechaniczny, nie mając do tego uprawnienia, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny nie niższej niż 1500 zł. W razie popełnienia tego wykroczenia orzeka się zakaz prowadzenia pojazdów.